Nie daj się oszustowi

W ostatnim czasie kilkadziesiąt europejskich firm padło ofiarą oszustów podszywających się pod pracowników University of Nottingham i University of Glasgow. Zamówione towary miały trafiać pod jeden z londyńskich adresów. Oszuści nie oszczędzili również polskich firm. Poszkodowanych zostało kilkanaście podmiotów. Do zapłaty za towary nigdy nie doszło – po upłynięciu terminów płatności wierzyciele skontaktowali się z uczelniami, które nie potwierdziły składania takich zamówień. Uczelnie są świadome dokonywania oszustw z wykorzystaniem ich tożsamości, dlatego też zgłosiły zawiadomienia do organów ścigania. Ten mechanizm określamy jako fraudy dystrybucyjne tj. fraudy dotyczące wyłudzania towarów z podszywaniem się pod dobrze znane firmy. Jak to działa i jak skutecznie się przed nimi zabezpieczyć?

Na czym polega fraud dystrybucyjny?

European Distribution Fraud (EDF) to dokonanie transakcji przy pomocy kradzieży tożsamości znanej, dobrze prosperującej firmy. Często są to duże sieci handlowe. Z reguły oszuści wybierają dobrze prosperujące firmy ponieważ wiedzą, że dostawcy korzystają z ubezpieczenia transakcji z odroczonym terminem płatności i łatwiej będzie wyłudzić towar podając się za dobrze ocenianą firmę. Zdają sobie sprawę, że potencjalny dostawca, który będzie chciał skorzystać z ochrony ubezpieczeniowej ją otrzyma i przez to raczej nie będzie miał oporów by sprzedać towar.

Czy będąc sprzedawcą towaru i mając wykupione ubezpieczenie należności nadal powinniśmy się przejmować fraudami tego typu?

„Trzeba wiedzieć, że oszustwo dystrybucyjne nie jest objęte ochroną ubezpieczeniową w typowej umowie ubezpieczenia należności. Ubezpieczeniem objęte są wypadki z tytułu prawnie, lub faktycznie stwierdzonej niewypłacalności nabywcy. Oczywiście, o ile nie kwestionuje on obowiązku zapłaty za powstałe należności i dotyczą one transakcji z nabywcą, dla którego ubezpieczyciel przyznał limit kredytowy ” – mówi Bartosz Dobecki, prezes zarządu Grupy Brokerskiej Unity, jednego z kluczowych brokerów zajmujących się ubezpieczeniem należności w Polsce. „Oszustwo to przestępstwo i podlega kodeksowi karnemu. Nie jest to wypadek w świetle klasycznej umowy ubezpieczenia. Dlatego ubezpieczyciel ma prawo odmówić wypłaty odszkodowania. W ramach przeciwdziałania tego typu oszustwom regularnie prowadzimy dla naszych klientów szkolenia z tego jak nie dać się oszukać ” – dodaje B. Dobecki.

Często firmy otrzymując odmowę wypłaty odszkodowania w sprawie, w której doszło do sprzedaży towaru z kradzieżą tożsamości nie rozumieją dlaczego tak się dzieje. Przecież Ubezpieczyciel analizował ten podmiot i dał zielone światło do współpracy.

„Ubezpieczyciel przy nadaniu limitu ocenia dane finansowe firmy, a nie wiarygodność zamówienia i danych podanej we wniosku osoby kontaktowej. Ponieważ wniosek o limit kredytowy dotyczy dobrze prosperujących firm, których dane finansowe są dostępne dla Ubezpieczyciela, nie ma konieczności kontaktowania się z ocenianą firmą i limit najczęściej jest przyznawany. Z uwagi na skalę zapytań limitowych jakie otrzymuje Ubezpieczyciel, podejmuje on kontakt z ocenianym podmiotem wyłącznie jeśli brakuje mu danych umożliwiających ocenę” – mówi Marta Barańska, Dyrektor Działu Szkód, Unity Trade Credit Broker Sp. z o.o.. „Bezsprzecznie to w interesie klienta jest sprawdzić wiarygodność potencjalnego klienta i samego zamawiającego przed wysyłką zamówionego towaru” – dodaje.

Jak się zabezpieczyć?

Istnieje kilka wskazówek, które mogą nam pomóc uniknąć kosztownej straty. Przede wszystkim należy pamiętać, że duże sieci handlowe rzadko same zgłaszają się do dostawcy z chęcią podjęcia tymczasowej współpracy – to raczej dostawcy zabiegają o współpracę z takim odbiorcą. Zarząd takich sieci nie dokonuje zamówień osobiście, ma do tego wyznaczonych przedstawicieli, a zawierane transakcje najczęściej mają charakter kontraktów długoterminowych.

„Ciekawe jest, że w większości krajów Unii Europejskiej w obrocie gospodarczym nie używa się pieczątek. Dlatego, jeśli przy zawieraniu transakcji otrzymujemy dokumenty np. zamówienie z pieczątkami i podpisami najwyższego kierownictwa powinno nam się zapalić czerwone światełko. To sygnał, że należy dokładnie zweryfikować naszego partnera. Poza tym oszuści niemal nigdy nie prowadzą negocjacji cenowych, nie podejmują rozmów dotyczących szczegółowych parametrów towaru, certyfikatów czy atestów. Ochoczo przyjmują również ewentualne zmiany asortymentu. Zależy im natomiast na szybkiej dostawie. Charakterystyczna przy tego typu wyłudzeniach jest zmiana miejsca przeznaczenia towaru – początkowo niejednokrotnie wskazywany jest adres rejestrowy firmy np. biurowiec po czym finalnie towar ma być dostarczony np. do centrum dystrybucyjnego z wynajmowanymi na chwilę magazynami. Powinno to wzbudzić podejrzenia jeśli transakcja ma dotyczyć dużej sieci handlowej, która korzysta ze stałych magazynów” – tłumaczy Marta Barańska, Dyrektor Działu Szkód, Unity Trade Credit Broker Sp. z o.o..

Aby chronić się przed oszustami powinniśmy wprowadzić wewnętrzne procedury obejmujące kontrolę zwłaszcza nowych, a w szczególności zagranicznych nabywców. Kluczowe jest odpowiednie przeszkolenie pracowników. Ponieważ nawet najlepiej opracowane „check listy” są obarczone błędem, który może nastąpić z przyczyn ludzkich.

„Jesteśmy jedyną w Polsce firmą, która w oparciu o kilkunastoletnie doświadczenie, stworzyła unikatowe szkolenie z zakresu szeroko rozumianych fraudów dystrybucyjnych. Zarówno w kontekście ich rozpoznawania jak i zabezpieczenia się przed nimi. Obserwujemy, że coraz więcej firm jest zainteresowanych taką usługą. Wynika to z prostego rachunku korzyści. Stosunkowo niewielkim kosztem możemy uchronić firmę przed poważną szkodą” – konkluduje Bartosz Dobecki z Grupy Brokerskiej Unity.

Tylko profesjonalne szkolenie, opracowane procedury, zaprezentowanie poszczególnych prób oszustw na konkretnych przykładach, a także wdrożenie systemów bezpieczeństwa pozwoli w bezpieczny sposób prowadzić biznes.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here